Zakonnicy Najświętszych Serc Jezusa i Maryji Ojcowie Sercanie Warszawa Łomianki Rolnicza Wrocław Snopkowa Polanica Damian de Veuster Polanica Mielnik Wiedeń Kempten Norwegia Mateo Eustachio


HISTORIA - MĘCZENNICY HISZPAŃSCY


| Początki | Dobry Ojciec | Dobra Matka | Pierwsze misje | O. Damian | O. Mateo | O. Eustachio | Męczennicy hiszpańscy | Sercanie w Polsce |


Postacie Męczenników


O Męczennikach w mediach:

- Męczennicy Najświętszych Serc

- Męczeństwa w latach 30' w Hiszpanii

- Film po hiszpańsku

Zakonnicy, wobec których Proces Diecezjalny nie został przeprowadzony

Zakonnicy Najświętszych Serc Jezusa i Maryi oraz Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu Ołtarza zabici z nienawiści do wiary (zakonnicy, wobec których Proces Diecezjalny nie został przeprowadzony):

Imiona [po polsku] (Wiek) (Śmierć/miejsce)

  • O. Luis (Félix) Izurriaga Esparza [Ludwik - Feliks] (33 lat) (Madryt)
  • O. Rodolfo (Luciano) Arteagabeitia Chavarria [Rudolf - Lucjan] (24 lat) (El Escorial-Madryt)
  • O. Pascual (Antonio) Olarte Espeso [Paskal - Antoni] (30 lat) (Barcelona)
  • O. Paulino (Fernando) Rodríguez Candela [Paulin - Ferdynand] (26 lat) (Barcelona)
  • Br. Luis (Agustín) Diez y Güemes [Ludwik - Augustyn] (46 lat) (Barcelona)
  • Br. Cándido (Gabino) Iturrate Larrea [Kandyd - Gabin] (56 lat) (Madryt)
  • Br. kleryk: Jacinto (Luis) Mendoza Sádaba [Jacek - Ludwik] (20 lat) (El Escorial-Madryt)
  • Br. kleryk: Inocencio (Augusto) Bruyel Gutiérrez [Innocenty - Augustyn] (19 lat) (El Escorial-Madryt)
  • Br. Eulogio (Alejo) Hernández Lorente [Eulogiusz - Aleksy] (48 lat) (Torrelavega)

Uwaga: Imiona w nawiasach są imionami chrzcielnymi. W nawiasach kwadratowych są podane odpowiedniki polskie.


1. O. LUIS (Félix) IZURRIAGA ESPARZA, ss.cc.

Pochodził z Olite (Navarra). Urodził się 30. marca 1903 roku w rodzinie głęboko chrześcijańskiej. Studiował w Miranda de Ebro (Burgos), w seminarium Zgromadzenia Najświętszych Serc. Po profesji zakonnej, w dniu 1. listopada 1921 r., udał się do Torrelavega (Cantabria), gdzie studiował filozofię i teologię. Święcenia kapłańskie przyjął 24. marca 1928 r., został wysłany do Kolegium w Madrycie, gdzie był odpowiedzialny za najmłodszych, wśród których pełnił swoją posługę z upodobaniem, z gorliwością o dusze i dla dobra Zgromadzenia. Kochał dzieci i troszczył się o przyjmowanie przez nie sakramentów. Miłość ku duszom go pochłaniała. Pracował w różnych dziełach: Intronizacji Serca Pana Jezusa w rodzinach i Adoracji Nocnej, w dziele Królowania Społecznego Serca Jezusowego oraz na rzecz misji.

Był zaangażowany w to wielkie i umiłowane przez siebie dzieło na rzecz misji, kiedy przyszedł początek wojny domowej (18 lipca 1936 r.). Podobnie jak inni Ojcowie opuścił Kolegium i schronił się w domu przyjaciół. Dziewczynka, która także tam przebywała znała go i wydała, tak że musiał uciekać. Udał się do pensjonatu, w którym spędził jakiś czas poświęcając się posłudze, także poza schronieniem, zmierzając tam, gdzie był wzywany. Ulica Paseo de Recoletos de Madrid była dla niego miejscem spotkań z tymi, którzy chcieli z nim rozmawiać lub przyjmować sakramenty. Z pensjonatu udał się do Poselstwa Hondurasu, gdzie byli też inni ojcowie, jego towarzysze. Pozostał trochę w prywatnym domu, a następnie przeniósł się do pensjonatu "Maria Isabel" w Gran Via, dalej do pensjonatu „San Anton” przy ul. S. Bernardo 58 w Madrycie. Tu został aresztowany 29. września 1936 roku przez milicjantów CNT, za brak wymaganych dokumentów. Został zabrany, zawieziony do Zarządu Generalnego ds. Bezpieczeństwa [Ministerstwa Spraw Wewnętrznych]. Stamtąd został zabrany do więzienia Modelo 9. października. Miał przy sobie potrzebne środki i paramenty do sprawowania świętej posługi, o czym opowiada redemptorysta (ojciec Ibarrola), któremu przy pewnej okazji powiedział: „Jestem przekonany, że mnie zastrzelą, ale nie obchodzi mnie to. Ofiarę poniosłem już dawno temu. Niech Pan weźmie mnie, kiedy tylko będzie chciał”.

Pewnego zimnego, listopadowego wieczora 1936 r. był przekonany, że zabiją go z innymi. Zostali zabrani z więzienia Model, grożono im bronią, ręce związano z tyłu mocnym drutem, ale nie rozstrzelano ich, lecz przeniesiono do więzienia San Anton. Nie czekało ich tam jednak nic innego, jak tylko ponowne osądzenie i skazanie wraz z innymi na karę śmierci - z natychmiastowym wykonaniem. Kilkoma samochodami wywieziono ich w nieznane miejsce: może do miasta Paracuellos del Jarama? Najprawdopodobniej to było właśnie tam, na brzegu Jarama. Wyprowadzono ich z samochodów, kazano im wykopać ich własny grób, a kiedy skończyli, zostali ustawieni obok niego i rozstrzelani. Nikt nie zna dokładnej lokalizacji tego miejsca. Miał 33 lata.

2. O. RODOLFO (Luciano) ARTEAGABEITIA CHAVARRIA, ss.cc.

Zabity w Torrejón de Ardoz (Madryt). Urodził się w Baracaldo (Vizcaya) dnia 30. czerwca 1912 r. Śluby w Zgromadzeniu Najświętszych Serc złożył 15. sierpnia 1929 roku, a święcenia kapłańskie otrzymał 21. grudnia 1935 roku. Został obdarzony doskonałym talentem oratorskim. Pragnął głosić miłość Jezusa Chrystusa na wszystkich ambonach Hiszpanii i robił to, aż do czasu swojego męczeństwa. Został aresztowany w Madrycie, zgodnie z dokumentacją Zarządu Generalnego ds. Bezpieczeństwa (Ministerstwa Spraw Wewnętrznych): „dnia 29. września 1936 roku, z powodu niedostatecznego udokumentowania. Dnia 9. października w tym samym roku został przyjęty do więzienia”. Później w jednej z najbardziej znanych „wywózek” został zabrany ciężarówkami wraz z wieloma współwięźniami do miejsca zwanego Las Heras Torrejon de Ardoz. Po dotarciu na miejsce ciężarówki zatrzymały się przy rowie o długości stu metrów, szerokości trzech i głębokich na dwa metry (według świadka). Zgromadzono ich koło rowów i ustawiono związanych obok siebie. Zostali rozstrzelani, a część z nich spadając do dołu nadal żyła. Wydarzyło się to dnia 7. listopada 1936 r., w 24 roku jego życia.

W procesie badającym okres terroru (Causa General de Espana) w Madrycie, w zaświadczeniem wydanym 15. grudnia 1952, czytamy: „W tej samej części (n1 2 "zakonnicy") oraz na stronach 209 i 240, znaleziono zamordowanego Don Rodolfo Arteagabeitia, zakonnika Najświętszych Serc.

3. O. PASCUAL (Antonio) OLARTE Y ESPESO, ss.cc.

Zabity przez „czerwonych” w Barcelonie. Pochodził z Miranda de Ebro (Burgos), urodzony 21. grudnia 1909 r. Śluby zakonne złożył 22. sierpnia 1925 roku, a święcenia kapłańskie przyjął 21. marca 1931 r. Był miły i uczciwy. Kochał dzieci, którym poświęcił praktycznie całe swoje krótkie życie zakonne. Przerwano mu życie w wieku 30 lat. Na początku wojny schronił się z o. Paulino Rodriguez, w znanym ojcom domu Pilar Inigo de Salas. Jednak zostali zadenuncjowani przez młodego chłopaka jednej z sióstr Pilar de Salas Inigo. Wkrótce zjawiło się trzydziestu milicjantów (z FAI) wypytując o nich. Byli poza domem, w kinie i czekali tam do późna w nocy. Rodzina ostrzegła ich i nie wrócili na noc do domu. Poszli wtedy na ul. Aragon do domu znajomych portierów gdzie spędzili noc. Bojówkarze grozili rodzinie, że oskarżą ich za faszystowskie sympatie, jeśli Ojcowie nie pojawią się w ciągu dwudziestu czterech godzin. Nie chcąc zagrażać tej rodzinie, ujawnili się i przedstawili się jako młodzi ludzie z Barcelony, którzy przybyli tam powodu Olimpiady. Nie wiedzieli jednak, że zostali zadenuncjowani za „bycie zakonnikami”. Zatrzymano ich 12. sierpnia 1936 r.. O. Paskal prawdopodobnie zginął 15. sierpnia, w święto Wniebowzięcia Matki Boskiej, u stóp Tibidabo, w miejscu zwanym „Rabassada” w Barcelonie.

4. O. PAULINO (Fernando) RODRIGUEZ CANDELA, ss.cc.

Zabity w Barcelonie, data jest nieznana. Prawdopodobnie przed 15. sierpnia 1936 r. Urodził się 21. listopada 1910 r. Śluby w Zgromadzeniu Najświętszych Serc złożył 22. sierpnia 1930 roku w San Miguel del Monte (Burgos), a święcenia kapłańskie przyjął 21. lipca 1935 roku. Bardzo oddany Dziewicy Maryi. Kiedy rozpoczęły się zamieszki w lipcu 1936 roku, znajdował się w domu, który Ojcowie Najświętszych Serc mieli na ul. Republiki Argentyńskiej 236 w Barcelonie. Wspólnie z o. Paskalem Olarte Espeso opuścili dom, a ich życie, aż do śmierci, było splecione tym samym losem, byli razem aż do śmierci (patrz jak w przypadku o. Paskala Olarte). Zmarł w wieku 26 lat w Barcelonie. W nieznanym miejscu, choć według niektórych było to w Rabasada u stóp Tibidabo, rankiem 15. sierpnia 1936 roku.

5. Br. CANDIDO (Gabino) ITURRATE LARREA, ss.cc.

Pochodził z Jugo w diecezji Vitoria, urodził się 18. lutego 1880 r., śluby zakonne złożył 1. listopada 1898 roku (jako brat zakonny). Jego pokora, posłuszeństwo i poświęcenie zostały uwieńczone chwałą męczeństwa poniesionego w Madrycie. Miał 56 lat.

Zgodnie ze wspomnieniami Siostry Teresy Pilar Rondán, ss.cc., wiemy, że po wyjściu z Kolegium na ul. Martin de los Heros 85 w Madrycie, poszedł szukać schronienia w domu, który ojcowie mieli na ul. Francisco Rojas. Jako, że mieszkanie było dozorowane (każdorazowo aktualizowano spis mieszkańców), udał się do domu brata siostry Teresy Rondán Pilar, wraz z inną zakonnicą. Tam przybyli, ale odmówiono jego przyjęcia, ponieważ właściciele mieszkania wiedzieli, że dom był dozorowany, co byłoby niebezpieczeństwem dla Brata. Rzeczywiście, brat Kandyd (był skromnej postawy i tchnął świętością, która bardzo wyraźnie pokazywała, że jest zakonnikiem) wychodząc, spotkał policję, która zaczęła zadawać mu pytania i ostatecznie aresztowała, o czym wspomina świadek. Siostra, która mu towarzyszyła uciekła. Być może został przewieziony do więzienia S. Anton. Niektórzy twierdzą, że został zastrzelony tej samej nocy.

6. Br. LUIS (Agustín) DIEZ Y GÜEMES, ss.cc.

Zabity w Barcelonie, prawdopodobnie pod koniec września 1936 roku. Urodzony w Castrillo de Rucios (Burgos) dnia 7. października 1889 roku, w głęboko chrześcijańskiej rodzinie, która może się pochwalić, że dała Kościołowi ośmiu księży, a pięciu z nich było w Zgromadzeniu Najświętszych Serc. Złożył śluby jako brat zakonny 22. sierpnia 1909 r. w Miranda de Ebro (Burgos). Był doskonałym pracownikiem. Miał 46 lat. Został zdradzony przez malarza nazwanego „Sorolla”, umarł w Barcelonie 19. września, zgodnie ze słowami pani Mercedes Recolons, która została aresztowana razem z nim. Jeden z jego znajomych, Angel Domy Villamar, twierdził, że w barcelońskiej klinice widział zdjęcie rozstrzelanego brata Ludwika Diez. Nie wiadomo, gdzie został pochowany.

7. Br. kleryk JACINTO (Luis) MENDOZA SADABA, ss.cc.

Został zastrzelony w Paracuellos del Jarama, prawdopodobnie tego samego dnia, co o. Rudolf Arteagabeitia, ss.cc., czyli 7. listopada 1936 roku. Urodzony w Carcar (Nawarra) dnia 14. września 1916 roku, ochrzczony dzień później. Jego rodzicami byli Eulogiusz i Paskala. Został bierzmowany 7. listopada 1922 roku. Śluby zakonne w Zgromadzeniu Najświętszych Serc złożył 4. lutego 1934 roku. Przebywał w El Escorial (w Madrycie) , gdzie studiował filozofię, gdy rozpoczęła się hiszpańska wojna domowa (18. lipca 1936 roku). Dnia 9. sierpnia został przewieziony wraz z innymi zakonnikami i czterema Ojcami do Zarządu Generalnego ds. Bezpieczeństwa w Madrycie. Tam po zebraniu potrzebnych danych zwolniono ich i każdy z nich musiał znaleźć sobie jakieś miejsce schronienia. To samo uczynił br. Jacek Mendoza. Jednak on został aresztowany i przewieziony do więzienia, skąd trafił do nieznanego miejsca w listopadzie 1936 roku. Wygląda na to, że umarł w Paracuellos del Jarama (Madryt), rozstrzelany w 20. roku życia. Dokument z 15. grudnia 1952, sporządzony przez Generalną Dyrekcję ds. Bezpieczeństwa w Madrycie (badającą zbrodnie okresu wojny domowej), stwierdza: „W części n1 3 „Więzienia i zatrzymani”, pojawia się Ludwik Mendoza Sadaba, wywieziony z więzienia Modela w dniach 6. - 8. listopada 1936 na śmierć”.

Według zeznań wywożącego więźniów kierowcy autobusu, który był bratem zakonnika Najświętszych Serc, jechał on jego autobusem do Paracuellos, gdzie zostali wywiezieni i gdy byli rozstrzeliwani krzyczeli: "Viva Cristo Rey" („Niech żyje Chrystus Król”).

8. Br. kleryk INOCENCIO (Augusto) BRUYEL GUTIERREZ, ss.cc.

Zabity w Madrycie w nieznany dniu i miejscu. Urodzony 7. października 1917 roku. Śluby zakonne w Zgromadzeniu Najświętszych Serc złożył 29. września 1935 roku w San Miguel del Monte (Burgos). Był studentem filozofii w El Escorial (w Madrycie), gdzie go zastała wojna domowa, 18. lipca 1936 r. Kilka dni później, razem z jego kolegami klerykami i czterema Profesorami, został zabrany do Madrytu, do Dyrekcji Generalnej Bezpieczeństwa (Ministerstwa Spraw Wewnętrznych), skąd ich zwolniono po złożeniu zeznań. Musieli znaleźć schronienie, gdzie tylko kto mógł. Nie wiadomo, kiedy został aresztowany i gdzie zginął. Najprawdopodobniej w jednej z wielu „wywózek”, których dokonywano w więzieniach, po których nikt nie wracał. Miał zaledwie 19 lat.

9. Br. EULOGIO (Alejo) HERNANDEZ LORENTE, ss.cc.

Zabity w Luno (Vizcaya). Pochodził z Carcar (Navarra). Urodził się 17. lipca 1889 r., a profesję zakonną złożył 5. sierpnia 1917 r., jako brat zakonny. Był człowiekiem prostym w obejściu, ciężko pracującym i przestrzegającym swoich obowiązków. Jego pragnieniem było, aby zadowolić każdego. Sam żył jakby w cieniu i jego śmierć pozostaje w półmroku. Nie znamy wielu szczegółów z historii jego męczeństwa.

Zgodnie z oświadczeniem Gainza Innocence, zamieszkałego w Bilbao, z 1953 roku, na początku znalazł on schronienie w domu jednego z nacjonalistów. Później, uciekł z Guernica, dojechał do Rigoitia do domu świadka. Wydarzyło się to w kwietniu 1937 roku. Następnie udał się do innej rodziny (z klasztoru Faustino), gdzie przebywał około trzech dni, aż przybyła zgraja z Santander, będących górnikami. Poszli jak codziennie do opuszczonej kopalni, której używali jako schronienie. Tam został złapany jako szpieg i faszysta. Później został zastrzelony i pochowany w Barrengoneta. W tym samym oświadczeniu dowiadujemy się, że w kryjówce ciągle się modlił na różańcu i z nikim nie rozmawiał. Miał 48 lat.


Zakonnicy Najświętszych Serc Jezusa i Maryji Ojcowie Sercanie Warszawa Łomianki Rolnicza Wrocław Snopkowa Polanica Damian de Veuster Polanica Mielnik Wiedeń Kempten Norwegia Mateo Eustachio
strona główna